Blog

Stary Testament Księgi Biblii

Lamentacje Jeremiasza: o czym jest księga i jak ją czytać

Jacek Obolewicz · · 10 min czytania

Lamentacje - Treny Jeremiasza
W tym artykule
  1. O czym jest Księga Lamentacji?
  2. Lamentacje: streszczenie rozdział po rozdziale
  3. Treny Jeremiasza: kto je napisał i jak są zbudowane
  4. Czy wolno wołać do Boga w bólu?
  5. Środek księgi: miłosierdzie odnawia się co rano
  6. Jak czytać Lamentacje i na co uważać
  7. Co z tego dla mnie dzisiaj
  8. Posłuchaj w podcaście

Lamentacje Jeremiasza, zwane też Trenami, to pięć poematów napisanych po zburzeniu Jerozolimy, czyli płacz nad miastem, które runęło, i szczera rozmowa z Bogiem o bólu, któremu nie widać końca. Jeśli pytasz, o czym jest Księga Lamentacji, to odpowiedź zmieści się w dwóch zdaniach: o tym, że wolno przyjść do Boga ze wszystkim, co w nas boli, oraz o tym, że nawet w najgorszej ciemności da się znaleźć powód do nadziei. Nie bez powodu mówię o niej w podcaście, że to najbardziej przygnębiająca księga Biblii, a mimo to uważam, że naprawdę warto ją przeczytać.

O czym jest Księga Lamentacji?

Księga powstała po największej katastrofie w dziejach ówczesnego Izraela, kiedy Babilończycy zdobyli Jerozolimę, zniszczyli ją, a jej mieszkańców uprowadzili do niewoli. Całą historię tego upadku opisuję w odcinku Nadzieja, którą trudno dostrzec. Lamentacje pokazują natomiast, jak to wyglądało od środka, oczami ludzi, którzy to wszystko przeżyli na własnej skórze. I zaczynają się od jednego westchnienia:

Ach, jak samotnie siedzi miasto niegdyś tak pełne ludzi! Stało się jak wdowa! [Niegdyś] wielka wśród narodów i księżniczka wśród prowincji, [teraz] stała się podwładną.

Po hebrajsku księga nosi nazwę od swojego pierwszego słowa, które znaczy „Ach” albo „Jak”. I to bardzo dobrze oddaje jej treść, bo całe pięć rozdziałów to w gruncie rzeczy jedno wielkie pytanie: jak to się mogło stać?

Lamentacje: streszczenie rozdział po rozdziale

  • Rozdział 1. Jerozolima siedzi samotna jak wdowa, a miasto przyznaje, że zbuntowało się przeciw Bogu, i woła: „Spójrz, PANIE” .
  • Rozdział 2. To opis Bożego gniewu, czyli zniszczonego miasta i głodnych dzieci na ulicach . Rozdział kończy się tym samym wołaniem, co pierwszy.
  • Rozdział 3. Tu słyszymy osobisty głos człowieka, który „widział utrapienie” , i właśnie na samym środku księgi pojawia się nadzieja.
  • Rozdział 4. Obraz oblężonego miasta, w którym nawet najczystsze złoto zmieniło się nie do poznania .
  • Rozdział 5. Modlitwa całej wspólnoty: „Wspomnij, PANIE, na to, co nas spotkało” . Księga kończy się pytaniem, na które nie ma od razu odpowiedzi.

Treny Jeremiasza: kto je napisał i jak są zbudowane

Tradycja przypisuje tę księgę prorokowi Jeremiaszowi. Jak mówię w odcinku, nie ma na to jednoznacznego dowodu, ale kiedy czyta się razem Księgę Jeremiasza i Lamentacje, takie autorstwo ma naprawdę dużo sensu, bo to ten sam ból i ta sama wrażliwość. Jeśli chcesz poznać tego proroka bliżej, mamy osobny wstęp do Księgi Jeremiasza.

Mnie najbardziej zaskakuje to, jak ta księga jest ułożona. Ból jest w niej ogromny, a forma wyjątkowo uporządkowana, bo każdy rozdział to osobny poemat, a te poematy trzymają się hebrajskiego alfabetu:

  • w rozdziałach 1, 2 i 4 jest po 22 wersety, a każdy z nich zaczyna się od kolejnej litery alfabetu,
  • rozdział 3 ma 66 wersetów i litery zmieniają się w nim co trzy wersety,
  • rozdział 5 też ma 22 wersety, ale tutaj alfabetu już nie ma.

W przekładzie tego nie widać i po polsku nie da się tego oddać, ale w oryginale to poezja najwyższych lotów. Wygląda to trochę tak, jakby autor pilnował, żeby w tym całym chaosie ktoś jednak trzymał porządek, i żeby cały ból został wypowiedziany od A do Z, czyli po hebrajsku od alef do taw.

Czy wolno wołać do Boga w bólu?

To jest dla mnie najważniejsze pytanie pierwszego dnia czytania tej księgi i opowiadam o nim w odcinku Jak się modlić w obliczu największej tragedii. Lamentacje pokazują, że Bóg nie ma problemu z naszymi emocjami i że nie musimy niczego w sobie tłumić. Możemy wyrzucić z siebie żal, złość i desperację, bo i tak niczego przed Nim nie ukryjemy. Sama księga wręcz każe „wylewać swe serce jak wodę przed obliczem Pana” .

Skalę tego bólu trudno nam sobie dziś wyobrazić, więc w odcinku sięgam po przykład z naszej własnej historii. W Muzeum Powstania Warszawskiego jest sala, w której oglądamy film z samolotu przelatującego nad zniszczoną Warszawą. Oczywiście to nie są sytuacje w pełni porównywalne, ale taki obraz pomaga poczuć skalę tego, o czym mowa: miasto, które tętniło życiem, nagle leży w gruzach, dokładnie tak jak w Lamentacjach.

Jest tu jeszcze jedna ważna rzecz, której łatwo nie zauważyć. Przy Hiobie nikt nie wiedział, skąd się wzięło jego cierpienie, a tutaj wszyscy doskonale wiedzieli. Lud odszedł od Boga, porzucił sprawiedliwość i przestał dbać o najuboższych, a księga nazywa to wprost: „PAN jest sprawiedliwy, bo zbuntowałam się przeciwko jego słowu” . Czyli Boży gniew nie jest tu jakimś napadem złości, tylko skutkiem wyborów, które w końcu przyniosły swoje konsekwencje. I co jest w tym najciekawsze: nawet wtedy Bóg nie mówi „masz za swoje”. Nawet kiedy sami coś zawaliliśmy, wolno nam przyjść do Niego ze swoim żalem.

Środek księgi: miłosierdzie odnawia się co rano

Drugi dzień czytania prowadzi nas do serca całej księgi. W literaturze hebrajskiej to, co najważniejsze, często stoi pośrodku, a nie na końcu, tak jak jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Można więc powiedzieć, że w rozdziale 3 wchodzimy na szczyt góry, a potem z niej schodzimy. Mówię o tym w odcinku Nadzieja w obliczu tragedii. A oto najsłynniejsze zdania z Lamentacji:

To wielkie miłosierdzie PANA, że nie zginęliśmy, gdyż nie ustaje jego litość. Każdego poranka się odnawia, wielka jest twoja wierność.

Zwróć uwagę na jedną rzecz: okoliczności są dokładnie tak samo beznadziejne jak przedtem, a miasto wciąż leży w gruzach. Nadzieja nie bierze się więc stąd, że sytuacja się poprawiła, tylko stąd, że autor zna Boga i wie, jaki On jest. Dalej czytamy, że Pan „nie odrzuca na wieki” . Całość tego fragmentu przeczytasz tutaj: .

Przy tej okazji wracam w podcaście do rady z ostatniego rozdziału Księgi Koheleta: „Pamiętaj więc o swoim Stwórcy w dniach swojej młodości, zanim nastaną złe dni” . Szerzej mówię o tym w odcinku Odpowiedzialność za swoje życie. Łatwo przypomnieć sobie o Bogu, kiedy robi się ciężko, ale wtedy możemy już nie wiedzieć, jak się do Niego zwrócić. Dlatego warto poznawać Go wcześniej, kiedy wszystko jest dobrze.

Jak czytać Lamentacje i na co uważać

  • Nie spiesz się do pocieszenia. Pierwsze dwa rozdziały są mroczne i właśnie takie mają być, więc nie szukaj w nich od razu happy endu.
  • Szukaj środka. Najważniejsze przesłanie leży w rozdziale 3, a rozdziały 4 i 5 wracają do bólu podobną drogą, jaką weszliśmy.
  • Nie czytaj tego jak reportażu. To poezja, więc obrazy są mocne i bywają bardzo dosłowne, jak na przykład opis głodu w . Nie musisz czytać tego wszystkiego na jednym oddechu.
  • Zauważ zakończenie. Księga nie kończy się radością, tylko pytaniem: „Czy odrzuciłeś nas całkowicie?” . My z perspektywy historii wiemy, że to nie był koniec, ale autor jeszcze tego nie wiedział.
  • Porównaj z innymi tekstami o bólu. Szczery krzyk do Boga znajdziesz też w psalmach, na przykład w , a w Ewangelii sam Jezus płacze przy grobie Łazarza .

Co z tego dla mnie dzisiaj

Przynieś Bogu to, co naprawdę czujesz. Czasem w takich sytuacjach słyszy się: „nie powinieneś tak się czuć” albo „powinieneś się radować”. Ja uważam, że Pismo Święte tego nie uczy. Jeśli jest ci ciężko, możesz Mu to po prostu powiedzieć, nawet jeśli nie rozumiesz, dlaczego cię to spotkało, bo na pytanie „dlaczego” Bóg się nie obraża.

Nie poprawiaj cudzego bólu. Jeśli ktoś bliski przechodzi przez coś trudnego, nie tłumacz mu, jak ma się czuć. Lepiej po prostu pobyć obok niego, tak jak robi to ta księga, czyli bez zbywania i bez gotowych odpowiedzi.

Buduj nadzieję wcześniej. Nie czekaj z poznawaniem Boga na kryzys, bo im lepiej Go znasz, kiedy jest dobrze, tym łatwiej będzie ci złapać mały promyk nadziei, kiedy zrobi się ciemno.

Trzymaj się tego, jaki jest Bóg, a nie tego, jak wygląda sytuacja. Dobrze jest mieć w głowie to jedno zdanie z rozdziału 3, o miłosierdziu, które odnawia się każdego poranka, i wracać do niego wtedy, gdy nic innego już nie zostaje.

Posłuchaj w podcaście

Lamentacjom poświęciłem w podcaście dwa odcinki, czyli dni 237 i 238.

Jeśli chcesz przeczytać Lamentacje razem z nami, a potem iść dalej przez całe Pismo Święte, zajrzyj do planu czytania Biblii.

Lamentacje: tekst rozdział po rozdziale

Pierwsza wersja tego artykułu była inspirowana tekstem z OverviewBible. Obecna wersja powstała po naszej redakcji i została rozbudowana o treści z podcastu. Fragmenty Pisma Świętego pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0).