Jak zrozumieć, co Bóg chce nam powiedzieć

W skrócie
Dzisiaj czytamy wizje Daniela, które wyglądają jak zapowiedź Apokalipsy. Zamiast je rozszyfrowywać, zatrzymuję się przy czymś bardzo praktycznym: Daniel sam nie rozumiał, co widzi, i szukał pomocy. Zastanawiamy się, jak my mamy podchodzić do Pisma Świętego, kiedy czegoś w nim nie ogarniamy.
Najważniejsze myśli
Nawet Daniel czegoś nie rozumiał
Człowiek, który tłumaczył sny królów, nie wiedział, co oznacza jego własna wizja. Poprosił o wyjaśnienie jedną z postaci, które tam stały.
Czytaj Słowo w modlitwie
Daniel wziął pisma Jeremiasza i zaczął szukać zrozumienia w modlitwie, w prośbach i w poście. Nie polegał na swojej mądrości.
Studiuj i módl się
Komentarze i wiedza historyczna są ważne. Ale Bóg chce też dać nam osobiste zrozumienie tego, co czytamy.
Bóg uczy nas przez innych ludzi
Daniel w obcym kraju miał tylko Boga, a my mamy wspólnotę i nauczycieli. Warto korzystać ze sprawdzonych ludzi, którzy znają Biblię i żyją blisko Boga.
Z odcinka
Jednocześnie uważam, że żeby zrozumieć Biblię, potrzebujemy naprawdę pomocy.
Boże, co Ty chcesz do mnie dzisiaj powiedzieć? Do mnie, nie do wszystkich, co dzisiaj będą czytać Biblię, tylko do mnie.
Bóg właśnie przez inne osoby chce nas również uczyć tego, co w Biblii jest napisane.
Fragmenty, o których mowa w odcinku
- Księga Daniela 7,11 W pierwszym roku Belszazara, króla Babilonu, Daniel miał sen i widzenia w swojej głowie na swoim łożu. Wtedy spisał [ten] sen i podał ogół rzeczy. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Początek wizji Daniela: sen na łożu i kolejne obrazy, które przypominają Apokalipsę.
- Księga Daniela 7,15-1615 I ja, Daniel, zatrwożyłem się w duchu, w środku [mego] ciała, a widzenia w mojej głowie przestraszyły mnie. 16 Wtedy zbliżyłem się do jednego z tych, którzy tam stali, i pytałem go o prawdziwość tego wszystkiego. I powiedział mi, i oznajmił mi znaczenie [tych] rzeczy. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Daniel jest przygnębiony tym, co zobaczył, i prosi jedną z postaci o wyjaśnienie wizji.
- Księga Daniela 9,2-32 W pierwszym roku jego królowania ja, Daniel, zrozumiałem dzięki księgom liczbę lat, o których doszło słowo PANA do proroka Jeremiasza, że miało się wypełnić spustoszenie Jerozolimy w siedemdziesiąt lat. 3 I zwróciłem swoją twarz do Pana Boga, by szukać go modlitwą i błaganiem, w poście, worze i popiele. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Daniel czyta u Jeremiasza o siedemdziesięciu latach i zwraca się do Boga z modlitwą, postem i prośbą o zrozumienie.
- Księga Daniela 9,20-2320 A gdy jeszcze mówiłem, modliłem się i wyznawałem swój grzech oraz grzech mego ludu Izraela, i zanosiłem swoje błagania przed PANA, mojego Boga, za świętą górę mojego Boga; 21 Gdy jeszcze mówiłem w modlitwie, oto mąż Gabriel, którego widziałem w widzeniu na początku, przyleciał spiesznie i dotknął mnie w czasie ofiary wieczornej. 22 I wyjaśniał mi, i rozmawiał ze mną, mówiąc: Danielu, teraz wyszedłem, aby uczynić cię zdolnym do zrozumienia. 23 Na początku twoich błagań wyszło słowo, a ja przybyłem, aby ci [je] oznajmić, bo jesteś bardzo umiłowany. Tak więc rozważ to słowo i zrozum widzenie. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Gdy Daniel jeszcze się modli, przychodzi Gabriel i mówi mu, że przybył, aby pomóc mu zrozumieć.
Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.
Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat
- Księga Jeremiasza 29,1010 Tak bowiem mówi PAN: Gdy wypełni się dla Babilonu siedemdziesiąt lat, nawiedzę was i spełnię wobec was swoje dobre słowo, by was sprowadzić z powrotem na to miejsce. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Bóg obiecuje, że po siedemdziesięciu latach przywróci swój lud. To te lata, nad którymi Daniel się zastanawiał.
- Dzieje Apostolskie 8,30-3130 Kiedy Filip podbiegł, usłyszał, jak tamten czyta proroka Izajasza, i zapytał: Rozumiesz, co czytasz? 31 A on odpowiedział: Jak mogę rozumieć, jeśli mi nikt nie wyjaśni? I zaprosił Filipa, aby wszedł i przy nim usiadł. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Filip pyta etiopskiego dworzanina, czy rozumie to, co czyta. Ten odpowiada, że nie, bo nikt mu tego nie wyjaśnił.
- List do Efezjan 4,11-1211 I on ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a jeszcze innych pasterzami i nauczycielami; 12 Dla przysposobienia świętych, dla dzieła posługiwania, dla budowania ciała Chrystusa; Uwspółcześniona Biblia Gdańska Paweł pisze, że Bóg dał Kościołowi nauczycieli, żeby pomagali wierzącym. Tak właśnie uczy nas przez innych ludzi.
- Ewangelia św. Łukasza 1,1919 A anioł mu odpowiedział: Ja jestem Gabriel, który stoi przed Bogiem. Zostałem posłany, aby mówić do ciebie i przynieść ci tę radosną nowinę. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Gabriel, którego Daniel spotkał w wizji, pojawia się później w Nowym Testamencie i zwiastuje narodziny Jana Chrzciciela.
Do przemyślenia
- Co zrobię następnym razem, kiedy trafię w Biblii na fragment, którego nie rozumiem?
- Kogo znam, kto żyje blisko Boga i zna Biblię, i z kim mogę o niej porozmawiać?
Powiązane odcinki
Księga Daniela czytanie Biblii modlitwa wizje Daniela wspólnota nauczyciele Słowa
Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.
Transkrypcja odcinka
Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.
Cześć, z tej strony Jacek, słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 243 i czytamy Księgę Daniela, rozdział od 7 do 9. Gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej na temat tego podcastu, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl. Dzisiaj przechodzimy do tej części Księgi Daniela, która już jest mniej chodliwa, mniej popularna, co nie zmienia tego, że jest nieprawdopodobnie ciekawa, bo znowu mamy przed sobą tekst, który jest bardzo proroczy w swoim wymiarze, więc będzie mówił na temat przyszłości z perspektywy Daniela, a i być może okaże się, że przyszłości z perspektywy również i naszej. Niemniej jednak moglibyśmy się wkręcić w te różne wizje, sny, które tam Daniel ma.
Ja jednak chciałbym, żebyśmy szczególnie dzisiaj zwrócili uwagę na takie bardziej praktyczne aspekty też tego, co takiego dzieje się w tych rozdziałach, bo oczywiście moglibyśmy sobie rozmawiać na temat tego, co Daniel tam widzi, na temat tego, co co może oznaczać. Niemniej jednak to jest trochę duża gimnastyka, żeby w tak stosunkowo krótkich odcinkach zajmować się tak poważnymi tematami. Niemniej jednak chciałbym, żebyśmy znaleźli w tym takie elementy, które dla nas mogą być bardzo ciekawe i bardzo wartościowe, a jednocześnie bardzo praktyczne. Więc może być tak, że do niektórych elementów, które dzisiaj pojawią się u Daniela, chociażby w 7 rozdziale jest bardzo ważny fragment, do którego najprawdopodobniej wrócimy sobie przy okazji Nowego Testamentu, to w tym też rozdziale mamy pokazane rzeczy, które no właśnie są dla nas bardzo ważne, żebyśmy załapali, w jaki sposób my w ogóle powinniśmy dzisiaj funkcjonować, szukając tego, co Bóg czyni, szukając tego, w jaki sposób Bóg działa i próbując zrozumieć w pewien sposób Boże działanie w naszym świecie. I teraz, Księga Daniela 7,11 W pierwszym roku Belszazara, króla Babilonu, Daniel miał sen i widzenia w swojej głowie na swoim łożu. Wtedy spisał [ten] sen i podał ogół rzeczy. Uwspółcześniona Biblia Gdańska, mamy tam taki wstęp.
W pierwszym roku panowania Belszazara, króla babilońskiego, Danielowi przyśnił się sen. Leżał na swoim łożu, a w myślach przewijały mu się kolejne widzenia. I dalej mamy streszczenie tych widzeń. No i znowu, same te widzenia to jest, wiecie, odjazd. Tak jak przeczytamy sobie te opisy, to trochę tak, jakbyśmy już od razu przenieśli się do... do Księgi Objawienia, tudzież, jak to woli, Apokalipsy, gdzie właśnie jest kupa jakichś postaci, stworzeń.
W ogóle zastanawiam się, o co w tym chodzi. No i, co by nie było, Daniel, co ciekawe, też nie do końca kuma, o co w tym wszystkim chodzi, co widzi. I to jest pierwsza ciekawa rzecz, na którą chciałbym dzisiaj zwrócić naszą uwagę. Daniel, który jeszcze parę rozdziałów wcześniej był tym, który był obdarzony niesamowitą mądrością, niesamowitym zrozumieniem, który w zasadzie pokazał królowi babilońskiemu, że Bóg mieszka pośród ludzi, Bóg chce ingerować w ludzkie działanie i zainterweniował w przypadku tamtych historii w ten sposób, że dał Danielowi zrozumienie snów, wykład snów, które miał król, to tutaj nagle okazuje się bardzo ciekawa rzecz, że Daniel ma pewną wizję, kiedy leży na łóżku, okej, dobra, czy to był sen, czy nie był sen, to już tam jakkolwiek, ma pewną wizję, której nie jest w stanie zakumać. Po prostu widzi coś i myśli: Ja nie mam pojęcia, co tutaj się dzieje, o co w tym wszystkim chodzi.
I Księga Daniela 7,15-1615 I ja, Daniel, zatrwożyłem się w duchu, w środku [mego] ciała, a widzenia w mojej głowie przestraszyły mnie. 16 Wtedy zbliżyłem się do jednego z tych, którzy tam stali, i pytałem go o prawdziwość tego wszystkiego. I powiedział mi, i oznajmił mi znaczenie [tych] rzeczy. Uwspółcześniona Biblia Gdańska, i kawałek dalej czytamy takie słowa: Mnie natomiast Daniela ogarnęło przygnębienie w duchu w moim wnętrzu, to, co zobaczyłem w myślach, zaniepokoiło mnie. Podszedłem więc do jednej z stojących tam postaci i poprosiłem ją o wiarygodne wyjaśnienie tych wszystkich obrazów i otrzymałem odpowiedź wyjaśniono mi znaczenie tych spraw. No i tam później jest wyjaśnienie tego, co oznaczają bestie, które wcześniej widział Daniel. I wiecie, nie wiem, czy dla was jest to tak ciekawe jak dla mnie, a dla mnie jest to niesamowicie ciekawe, że Daniel, który był tak wyjątkową postacią, który dał się poznać w tak wyjątkowy, supernaturalny, ponadnaturalny sposób, dzisiaj jest w miejscu, w którym sam potrzebuje pomocy, żeby zrozumieć wizję, którą sam osobiście ma. To jest bardzo ważne też w kontekście tego, co przeczytamy kawałek dalej w rozdziale dziewiątym, bo tam z kolei mamy taką historię po rozdziale ósmym, gdzie znowu jest kolejna wizja w rozdziale ósmym i w rozdziale dziewiątym czytamy, że w pierwszym roku panowania Dariusza, syna Achaszwerosza, z rodu medyjskiego, który został uczyniony królem państwa chaldejskiego w pierwszym roku jego panowania, ja, Daniel...
Zwróćcie uwagę, że w księgach podana jest liczba lat, które zgodnie ze słowem Pana do proroka Jeremiasza miały upłynąć na ruinami Jerozolimy, chodzi o 70 lat. Zwróciłem się z tym do Pana Boga, aby zgłębić tę rzecz w modlitwie, w prośbach o miłosierdzie w poście, we włosienicy i w popiele. Modliłem się więc do Pana, mojego Boga, i w modlitwie wyznałem: Ach, Panie, Boże wielki i budzący lęk, dochowujący przymierza i okazujący łaskę tym, którzy Cię kochają i przestrzegają Twoich przykazań, zgrzeszyliśmy, zawiniliśmy. I tam jest taka dłuższa modlitwa Daniela. Która to modlitwa?
Prowadzi do tego, że Księga Daniela 9,20-2320 A gdy jeszcze mówiłem, modliłem się i wyznawałem swój grzech oraz grzech mego ludu Izraela, i zanosiłem swoje błagania przed PANA, mojego Boga, za świętą górę mojego Boga; 21 Gdy jeszcze mówiłem w modlitwie, oto mąż Gabriel, którego widziałem w widzeniu na początku, przyleciał spiesznie i dotknął mnie w czasie ofiary wieczornej. 22 I wyjaśniał mi, i rozmawiał ze mną, mówiąc: Danielu, teraz wyszedłem, aby uczynić cię zdolnym do zrozumienia. 23 Na początku twoich błagań wyszło słowo, a ja przybyłem, aby ci [je] oznajmić, bo jesteś bardzo umiłowany. Tak więc rozważ to słowo i zrozum widzenie. Uwspółcześniona Biblia Gdańska: A gdy jeszcze mówiłem, modliłem się i wyznawałem mój grzech oraz grzech mojego ludu Izraela i zanosiłem moje błaganie przed oblicze Pana, mojego Boga, za świętą górę mojego Boga, gdy jeszcze mówiłem w modlitwie, to ta postać Gabriel, którego zobaczyłem poprzednio w widzeniu, przyleciał do mnie, ponaglony mniej więcej w czasie ofiary wieczornej, wyjaśnił mi rzecz w tych słowach: Danielu, wyszedłem przed chwilą, aby pomóc ci jasno to zrozumieć. Już na początku, gdy zacząłeś prosić o miłosierdzie, wyszło słowo, a ja właśnie przybyłem, aby ci je oznajmić, gdyż jesteś cennym skarbem. Zrozum więc to słowo i rozważ to widzenie. I teraz znowu mamy Daniela, który potrzebuje pomocy w tym, żeby... no właśnie, tutaj już widzenie to jest jedno, ale jest jeszcze druga rzecz, która tutaj jest bardzo ważna. Widzimy, że Daniel, niesamowicie mądry gość, gość bardzo wyjątkowo używany też przez Boga w tamtym konkretnym okresie historii, kiedy to Izraelici są na wygnaniu, kiedy musi funkcjonować w świecie, który jest mu kompletnie wrogi, w świecie, który go nie rozumie, w świecie, który de facto chce go zabić przy różnych okazjach, przez to, że w zasadzie nic nie zrobił, tylko jest osobą, która wierzy inaczej niż inni, która oddaje cześć innemu Bogu niż wszyscy inni.
Znaczy Daniel tak wyjątkowo oddawał cześć jednemu Bogu, a nie tak jak reszta ekipy wielu różnym tam bóstwom. Ten sam Daniel potrzebuje pomocy w tym, żeby zrozumieć, co jest napisane w Bożym Słowie. Odnosi się bezpośrednio do Jeremiasza, co samo w sobie jest też ciekawe, że właśnie Jeremiasz już wtedy był dla niego dostępny. Pisma Jeremiasza były dostępne dla Daniela i zaczyna on się zastanawiać właśnie nad tym, o co chodzi tam z jakimiś różnymi liczbami, które się pojawiały. I Księga Daniela 9,2-32 W pierwszym roku jego królowania ja, Daniel, zrozumiałem dzięki księgom liczbę lat, o których doszło słowo PANA do proroka Jeremiasza, że miało się wypełnić spustoszenie Jerozolimy w siedemdziesiąt lat. 3 I zwróciłem swoją twarz do Pana Boga, by szukać go modlitwą i błaganiem, w poście, worze i popiele. Uwspółcześniona Biblia Gdańska, że zwrócił się z tym do Pana, aby zgłębić tę rzecz w modlitwie.
W modlitwie, w prośbach o miłosierdzie w poście, we włosienicy i w popiele. Daniel daje nam tutaj ważną lekcję tego, jak podchodzić w ogóle do Bożego Słowa. Właśnie w modlitwie, w prośbach, w szukaniu, po prostu takim, wiecie, wytrwałym szukaniu tego, co Bóg chce nam powiedzieć. Bo Daniel nie polegał na sobie, na swojej mądrości, na tym, że był wyjątkowym gościem, bo był, tylko u Boga szukał zrozumienia tego, co czyta. Co jest bardzo ważne dla nas, którzy, wiecie, czasami próbujemy sięgnąć po Biblię i czytamy tekst, który dla nas jest niezrozumiały.
Co z nim robimy? Czy mówimy: no dobra, walić to, po prostu, nie wiem, odpuszczę sobie, nie będę się tym przejmował. Czy będziemy tacy jak Daniel, gdzie powiemy: okej, jest jakiś tekst, który mnie zastanawia, który jest z jakiegoś powodu, zwrócił moją uwagę, czy z tym przyjdziemy do Boga, będziemy się modlić, będziemy szukać zrozumienia u Niego. Bo ostatecznie, ja wiem, że możemy podejść sobie do czytania Biblii na zasadzie, nie wiem, będę szukał różnych źródeł, innych mądrych ludzi i tak dalej. I nie mówię, że jeśli my tego nie robili, ale też często gęsto może być tak, że Bóg chce nam dać tak osobiście zrozumienie tego, co w Biblii jest napisane, przy czym zaznaczam bardzo wyraźnie, ja nie mówię o tym, że my nie powinniśmy odrobić zadania domowego związanego ze studiowaniem, czytaniem jakichś komentarzy, ze zrozumieniem historii i tak dalej.
Ja nie mówię, że my tego mamy nie robić, ale nasze podejście w ogóle do Biblii właśnie powinno być takie: z modlitwą przed Bogiem. Nie tak, że wiecie, to nie jest książka, którą możemy sobie przeczytać ot tak i powiedzieć: a dobra, kumam, o co w tym chodzi, bo nie, bo to nie do końca tak jest. Bardzo często pojawiają się rzeczy, na które w jakiś wyjątkowy sposób zwrócimy swoją uwagę, o których być może nawet właśnie nigdzie nie przeczytaliśmy, nikt nam jeszcze nie zdążył powiedzieć. Ważne jest to, żebyśmy do Boga przychodzili z tym, co czytamy, żeby On nam pomagał zrozumieć to, co czytamy. I oczywiście, okej, możecie, nie wiem, czytać Biblię i słuchać tego podcastu, jeżeli z tego korzystacie i wam to pomaga, cieszę się niezmiernie, jeżeli tak jest.
Nie zmienia to jednak tego, że nawet za nim ten podcast, byłoby wartościowe to, żeby powiedzieć: Boże, chciałbym zrozumieć to, co przeczytałem w tym tekście, chciałbym zrozumieć to, co przeczytałem w tych konkretnych rozdziałach i chciałbym, żebyś Ty mi pomógł to zrozumieć. I teraz, w jaki sposób Bóg będzie nam pomagał zrozumieć? No właśnie, u Daniela było to tak, w tych dwóch konkretnych sytuacjach, które tutaj mamy, że to zrozumienie i wyjaśnienie tych konkretnych rzeczy, które gdzieś tam dla Daniela... Były szczególne, przyszło w sposób naprawdę wyjątkowy, ponadnaturalny. Pojawiały się jakieś duchowe istoty, czy tam do kogoś podszedł w tej wizji, żeby zrozumieć.
Tutaj pojawił się Gabriel, tak swoją drogą u Daniela właśnie mamy przedstawionego Gabriela między innymi, który to później też będzie dosyć ważnym bohaterem w Nowym Testamencie. Niemniej jednak Daniel potrzebuje pomocy z zewnątrz i my też dzisiaj potrzebujemy zwyczajnie pomocy z zewnątrz. I czasami tak się zastanawiam, bo co by nie było, świat chrześcijański jest tak niesamowicie różnorodny. I co by nie było też, często gęsto jest tak, że jedna grupa, zresztą różne grupy próbują uzurpować sobie prawo do tego, że najlepiej coś rozumieją, że mają wszystko ogarnięte, że oni wiedzą, o co chodzi, oni jedynie mają u siebie źródło prawdy. I czasami tak się zastanawiam, to jest moja luźna rozkmina, ja nie chcę, żebyście z tego robili tam nie wiadomo co, ale tak, czy może mieć sens coś takiego, że Bóg właśnie w różny sposób udziela nam zrozumienia pewnych rzeczy związanych chociażby z Biblią, po to, żebyśmy my nauczyli się polegać na sobie nawzajem, po to, żebyśmy nie mieli takiego poczucia, że ja będę taką samowystarczalną duchową istotą, że jeżeli coś czytam, to...
Znam takich ludzi, to jest dosyć powszechne w sumie w niektórych kręgach, że wiecie, ja nie czytam nic innego tylko Biblię, bo w Biblii jest jedynie prawda, a wszystko inne to, wiecie, ludzkie wytwory i tak dalej. Okej, kumam, co te osoby próbują powiedzieć, niemniej jednak kompletnie się z tym nie zgadzam. Nie zgadzam się z tym dlatego, że Bóg właśnie przez inne osoby chce nas również uczyć tego, co w Biblii jest napisane, bo jak już zresztą zdążyliście pewnie zauważyć, to nie jest książka, którą możemy sobie ot tak sieknąć i po prostu luz, wszystko kumam. To jest książka, która od samego początku zaprasza nas do podróży, która będzie trwała całe życie i tak wszystkiego nigdy nie zrozumiemy. O to możemy być spokojni, nigdy wszystkiego nie zakumamy odpowiednio, bo tak naprawdę czytając kolejny i kolejny raz, możemy zobaczyć pewne połączenia, pewne słowa, które gdzieś się pojawiają, możemy zacząć gdzieś doczytywać, przeczytać jakieś komentarze, szukać pomocy u mądrych ludzi, po to właśnie, też wydaje mi się między innymi, żebyśmy nauczyli się polegać na sobie nawzajem, na tym, że okej, nawet jeżeli jestem częścią takiej, a nie innej grupy chrześcijańskiej, denominacji, kościoła, wyznania, czegokolwiek, to wciąż może być tak.
Że ci w innej parafii, rozumieją coś lepiej niż my. I warto by było wtedy pochylić się nad tym i zwrócić uwagę na to, co takiego oni mówią i znowu przyjść do Boga w modlitwie i zastanowić się, rozważyć to. Czy może przypadkiem nie jest tak, że ja mógłbym skorzystać z tego, co ta inna ekipa mówi. Bo nie jest tak, że my możemy być całkowicie, wiecie, samowystarczalni. Ja przeczytam i wszystko wiem.
Nie czytam nic innego, tylko czytam Biblię. Ona mi w zupełności wystarczy. I w sensie tak wystarczy, ale żeby ją zrozumieć, potrzebujemy trochę pomocy. Co by nie było, uważam, że Biblia nam w zupełności wystarczy. Jednocześnie uważam, że żeby zrozumieć Biblię, potrzebujemy naprawdę pomocy.
Potrzebujemy tego, żeby sięgnąć po jakieś różne źródła. Nie jakieś tam całkiem przypadkowe, ale sprawdzone. Ludzi, którzy naprawdę z jednej strony swoim życiem udowodnili to, że żyją blisko Boga, a jeszcze z drugiej strony udowodnili to, że mają kompetencje w ogóle do tego, żeby na temat Biblii się wypowiadać, bo zwyczajnie poświęcili lata, dziesiątki lat swojego życia na to, żeby zgłębiać jakąś pojedynczą księgę, jakiś fragment, po to, żeby lepiej odkryć, co autor miał na myśli. I po to, żeby później móc tym dzielić się z takimi żuczkami jak my, po to, żebyśmy my mogli wiedzieć, w jaki sposób zastosować Biblię w swoim życiu, żeby lepiej zrozumieć, co Bóg chce uczynić w naszych czasach, przez nasze życie. I oczywiście jest poziom zrozumienia Biblii taki bardzo globalny, ogólny, ale również jest to takie, wiecie, spojrzenie na Biblię bardzo indywidualne, gdzie po prostu: Boże, co Ty chcesz do mnie dzisiaj powiedzieć?
Do mnie, nie do wszystkich, co dzisiaj będą czytać Biblię, tylko do mnie. Co mam zrobić z tym słowem, które dzisiaj do mnie kierujesz przez Pismo Święte? Jeżeli Daniel potrzebował pomocy w tym, żeby zrozumieć wizję, którą miał, zrozumieć sny, zrozumieć to, co napisał Jeremiasz, to ileż bardziej my dzisiaj tego potrzebujemy. I okej, powiecie: no ale popatrz Jacek, ale Danielowi Bóg to objawił w bardzo ponadnaturalny sposób, to było naprawdę wyjątkowe, fantastyczne. A jak inaczej miał to objawić Danielowi, skoro Daniel w tamtych czasach, no już nie czytam o jego kumplach, nie wiem, żyli czy nie żyli, jak tam jakkolwiek, on jedynie na Bogu mógł polegać.
On nie miał na kim polegać innym. On nie miał swojej wspólnoty, nie miał swojej parafii, nie miał swojej grupy biblijnej, koła biblijnego, czegokolwiek. Po prostu mógł tylko polegać na Bogu i tylko w taki sposób mógł mu... objawiać wyjaśnienie tego, co chciał mu pokazać, bo zwyczajnie nie było innej opcji. O ileż bardziej my dzisiaj. Warto, żebyśmy nauczyli się tego, żeby polegać na tym, jak Bóg chce działać w naszym życiu przez innych ludzi, przez tych, którzy, tak jak zresztą później w Nowym Testamencie będziemy czytać, są nauczycielami Słowa Bożego.
To jest w ogóle osobna klasa Jego powołania, które Bóg przygotował dla Kościoła: nauczyciele. Między innymi. Jest jeszcze kilka innych, o nich sobie będziemy rozmawiać, żeby zrozumieć właśnie, jak Bóg zaplanował funkcjonowanie Kościoła. Ale ważne jest to, żeby szukać ludzi, którzy właśnie nie są, wiecie, jakimiś tam mędrcami z kosmosu, gadają jakieś rzeczy. Wiem, że w internecie dzisiaj jest ciężko.
Wiem, że możemy często trafić na ludzi, którzy są totalnie dziwni, porąbani, ja wiem. I zresztą słuchacie podcastu, który jest online i prawdopodobnie nie mieliśmy okazji się jeszcze osobiście spotkać, więc mówię też o sobie. Sprawdzajmy ludzi, których słuchamy. Sprawdzajmy, czy to, co mówią, trzyma się kupy i konfrontujmy to, co mówią nam inni, z innymi osobami, które znamy, które znają Biblię, które mogą nam w jakiś sposób pomóc. Jeżeli nawet usłyszycie coś w tym podcaście, będziecie mieli jakieś wątpliwości, to podajcie to kogoś, kto kuma Biblię też, i powiedzcie: Hej, słuchaj, no nie wiem, słuchałem takiego zawodnika.
Powiedz mi, czy to ma sens, czy to nie ma sensu, bo dla mnie się to wydaje jakieś tam, nie wiem, jakiekolwiek. Nie ma absolutnie problemu z tym, żebyśmy w ten sposób funkcjonowali, żebyśmy naprawdę w dobrych, wartościowych źródłach szukali pomocy, bo tak też Bóg skonstruował Kościół, skonstruował wspólnotę ludzi wierzących, która dzisiaj może funkcjonować, poznawać Go, odkrywać Go, ucząc się od siebie nawzajem, nie będąc totalnie duchowo niezależna, po prostu możemy korzystać z pomocy innych, których Bóg stawia na drodze naszego życia, na naszej drodze wiary, po to, żebyśmy mogli konsekwentnie stawiać kolejne kroki wiary i zmierzać tą ścieżką, którą Bóg przygotował dla każdego z nas, po to, żeby ten świat uczynić choć trochę lepszym miejscem przez to, że tutaj jesteśmy i że realizujemy powołanie, które Bóg przygotował dla nas. Tyle z mojej strony na dzisiaj. Jeśli chodzi o tą taką praktyczną lekcję z Księgi Daniela, właśnie być może do tych wizji i snów, które Daniel miał, też będziemy mieli okazję się odnieść przy okazji Nowego Testamentu. W każdym razie na dzisiaj to wszystko.
Gdybyście mieli pytania, uwagi, komentarze, możecie wejść na stronę bibliawrok.pl. bibliawrok.pl lub napisać do mnie maila na adres jacek@bibliawrok.pl. I do usłyszenia w kolejnym odcinku.