Zapamiętaj
Bóg wyznaczył bezpieczne miejsca, gdzie mógł się schować każdy, kto niechcący zrobił komuś wielką krzywdę.
W Biblii brzmi to tak: „Tych sześć miast będzie schronieniem dla synów Izraela, dla obcego i dla przybysza, który mieszka wśród was, aby mógł tam uciec każdy, kto by zabił człowieka nieumyślnie.”
Księga Liczb 35,15
Piłka wylatuje ci z ręki i wybija szybę u sąsiada. Albo popychasz kolegę na schodach, bo było ciasno. Wszyscy patrzą na ciebie. Czy to ma znaczenie, że wyszło przypadkiem? Dla Boga ma, i to duże.
Izraelici byli już prawie w nowym kraju. Bóg dał im przez Mojżesza zasady na czas, kiedy tam zamieszkają. Jedna z nich dotyczyła wypadków. Wtedy bywało tak, że gdy komuś stała się krzywda, jego rodzina ruszała w pogoń za winnym. Złość ludzi bywa ślepa.
Bóg powiedział: zróbcie sześć miast, w których można się schować. Miały stać w różnych częściach kraju, żeby każdy miał blisko. Mógł tam uciec ten, kto zrobił komuś krzywdę zupełnie niechcący. Na przykład ktoś nie zauważył, że pod murem stoi człowiek, i upuścił na niego ciężki kamień. To był wypadek, ale skończył się tragedią.
W takim mieście nikt nie mógł się na niego rzucić. Najpierw sprawę sprawdzali spokojni ludzie. Pytali, czy to był wypadek, czy ktoś zrobił to ze złości. Jeśli wypadek, człowiek zostawał w mieście i był bezpieczny. Bóg dba o to, żeby nikt nie dostał kary za coś, czego nie zrobił specjalnie. Każdy ma prawo do spokojnego sprawdzenia, jak było naprawdę.
Czy wiesz, że…
Te miasta nie były tylko dla Izraelitów. W Biblii jest napisane, że mogli się tam schować także obcy, którzy mieszkali wśród nich. Ktoś z innego kraju miał więc takie samo prawo do uczciwego sprawdzenia sprawy. Tak samo jak ten, kto mieszkał tam od zawsze. Dla wszystkich zasada była taka sama.
A u ciebie?
Ktoś nadepnął ci na nogę, wylał sok na twój zeszyt albo trafił cię piłką. Pierwsza myśl: zrobił to specjalnie! Zanim się obrazisz, zapytaj spokojnie: „Czy to było przypadkiem?”. Często usłyszysz „tak” i będzie po sprawie. A kiedy to ty coś zepsujesz niechcący, nie uciekaj. Powiedz od razu: „To wyszło przypadkiem, przepraszam”.
Pogadajcie o tym
- Jak sprawdzić, czy ktoś zrobił coś specjalnie, czy przypadkiem?
- Dlaczego czasem łatwiej nam uwierzyć, że ktoś chciał zrobić nam na złość?
- Co ci pomaga, kiedy coś zepsujesz i boisz się o tym powiedzieć?
Wyzwanie na dziś
Jeśli dziś ktoś zrobi coś, co cię zezłości, zapytaj go najpierw: „Czy to było przypadkiem?”. Dopiero potem zdecyduj, co dalej.
Modlitwa
Boże, czasem coś psuję niechcący i bardzo się boję. Dziękuję, że Ty widzisz, co jest w moim sercu. Naucz mnie przepraszać i wierzyć, że inni też czasem robią coś przypadkiem. Amen.