Zapamiętaj
Nie martw się o nic. Powiedz Bogu, czego potrzebujesz, i podziękuj Mu. Wtedy Jego spokój będzie pilnował twojego serca.
W Biblii brzmi to tak: „Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim przez modlitwę i prośbę z dziękczynieniem niech wasze pragnienia będą znane Bogu. A pokój Boży, który przewyższa wszelkie zrozumienie, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.”
List do Filipian 4,6-7
Jutro sprawdzian. Albo występ na szkolnej akademii. Wieczorem leżysz w łóżku i wszystkie myśli kręcą się w kółko. A co, jeśli zapomnę? A co, jeśli mi nie wyjdzie? Paweł znał takie wieczory, choć jego zmartwienia były znacznie większe.
Paweł siedział w więzieniu i nie wiedział, czy go wypuszczą. Miał powody, żeby się martwić całymi dniami. A jednak napisał do swoich przyjaciół w mieście Filipi list pełen radości. Słowo „radość” wraca w nim szesnaście razy, a list ma tylko cztery rozdziały.
Skąd Paweł brał tę radość? Z prostej rady, którą też daje przyjaciołom. Nie martw się o nic. To nie znaczy: udawaj, że wszystko jest dobrze. Zmartwienia czasem przychodzą. Paweł radzi: zamiast kręcić je w głowie, powiedz o nich Bogu. Opowiedz Mu, czego się boisz. Poproś Go o to, czego potrzebujesz. I podziękuj za to, co już dobre.
A co dostajesz w zamian? Paweł pisze, że Boży spokój będzie pilnował twojego serca i twoich myśli. Jak strażnik przy drzwiach. Zmartwienie wciąż może zapukać, ale strażnik nie musi go wpuszczać. Paweł sam tak robił, dlatego mógł się cieszyć nawet w więzieniu. Warto przy tym pomyśleć o tym, co dobre i prawdziwe. To pomaga myślom się uspokoić.
Czy wiesz, że…
Najsłynniejsze zdanie z tego listu brzmi: „Wszystko mogę w Chrystusie, który mnie umacnia”. Nie znaczy ono, że wygrasz każdy konkurs. Paweł napisał to, kiedy opowiadał, że raz miał dużo jedzenia, a raz był głodny. W obu sytuacjach dawał radę, bo Jezus dawał mu siłę.
A u ciebie?
Kiedy jutro czeka cię coś trudnego, nie zostawiaj myśli samych w głowie. Powiedz Bogu trzy rzeczy: czego się boisz, o co prosisz i za co dziękujesz. Na przykład: boję się, że zapomnę wiersza, proszę o spokój, dziękuję, że babcia mi pomogła się go nauczyć. Potem zrób to, co możesz: jeszcze raz powtórz albo połóż się spać. Możesz też powiedzieć o strachu mamie albo tacie.
Pogadajcie o tym
- O czym najczęściej się martwisz wieczorem?
- Co pomaga ci się uspokoić, kiedy się boisz?
- Za co możesz dziś podziękować, choćby jeden dzień był trudny?
Wyzwanie na dziś
Dziś wieczorem powiedz Bogu trzy zdania: czego się boisz, o co prosisz i za co dziękujesz.
Modlitwa
Boże, czasem martwię się o rzeczy, których jeszcze nie ma. Opowiadam Ci o tym, co mnie niepokoi. Proszę, daj mi spokój i przypomnij mi o tym, co dobre. Amen.