Zapamiętaj
Mama Jezusa powiedziała pomocnikom: zróbcie wszystko, co On wam powie.
W Biblii brzmi to tak: „Jego matka powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, co wam powie.”
Ewangelia św. Jana 2,5
Wyobraź sobie urodziny z mnóstwem gości. Wszyscy się bawią. I nagle w domu kończy się picie. Gospodarze robią się czerwoni ze wstydu. Dokładnie to wydarzyło się na pewnym weselu, na które zaproszono Jezusa.
Jezus poszedł z uczniami i z mamą na wesele w małym miasteczku. W tamtych czasach takie wesele trwało kilka dni. Goście jedli, śmiali się i pili wino. Wino było napojem na wielkie okazje. Nagle okazało się, że wino się skończyło. Dla gospodarzy to był wstyd na całe miasteczko.
Mama Jezusa to zauważyła. Nie była gospodynią i nikt jej o nic nie prosił. Podeszła do Jezusa i powiedziała tylko: „Nie mają wina”. Nie dawała rad. Nie mówiła, co ma zrobić. Po prostu powiedziała Jezusowi o kłopocie. Potem zwróciła się do pomocników, którzy podawali jedzenie: „Zróbcie wszystko, co On wam powie”.
Jezus kazał napełnić wodą sześć wielkich kamiennych dzbanów. Pomocnicy napełnili je po brzegi. Potem Jezus kazał zanieść trochę osobie, która pilnowała wesela. Ta osoba spróbowała i zdziwiła się. To było najlepsze wino z całego wesela! Nie wiedziała, skąd się wzięło. Wiedzieli tylko ci, którzy nosili wodę. Zrobili, co im Jezus kazał, i zobaczyli cud na własne oczy.
Czy wiesz, że…
Każdy z tych dzbanów mieścił dwa albo trzy wiadra. Razem to kilkanaście wiader wina! Jezus nie dał tylko na kubek. Dał tyle, że wystarczyło dla wszystkich. Jan, który opisał tę historię, chce nam pokazać, jaki naprawdę jest Bóg. Nie jak surowy sędzia, tylko jak dobry tata, który cieszy się razem z gośćmi. To był pierwszy cud Jezusa, który opisał Jan.
A u ciebie?
Ktoś z klasy zapomniał stroju na WF i bardzo się wstydzi. Ty to widzisz. Możesz zrobić jak mama Jezusa. Najpierw powiedz w myślach: „Jezu, on ma kłopot”. Potem zrób to, co podpowiada ci dobre serce. Pożycz coś, powiedz spokojnie nauczycielowi albo po prostu bądź obok. Nie musisz mieć gotowego rozwiązania. Wystarczy, że zauważysz.
Pogadajcie o tym
- Co czujesz, gdy ktoś sam zauważy, że masz kłopot?
- Dlaczego mama Jezusa nie powiedziała Mu, co ma zrobić?
- Czyj kłopot możesz dziś zauważyć w domu albo w klasie?
Wyzwanie na dziś
Dziś zauważ jeden mały kłopot u kogoś z domu albo z klasy. Powiedz o nim Jezusowi i zrób jedną małą rzecz, żeby pomóc.
Modlitwa
Jezu, dziękuję, że widzisz moje kłopoty, nawet te małe. Naucz mnie zauważać innych i mówić Ci o ich sprawach. Amen.