Zapamiętaj
Jezus modlił się: Ojcze, jeśli się da, niech to mnie ominie. Ale niech będzie tak, jak Ty chcesz.
W Biblii brzmi to tak: „A odszedłszy trochę dalej, upadł na twarz i modlił się, mówiąc: Mój Ojcze, jeśli to możliwe, niech mnie ominie ten kielich. Jednak niech się stanie nie jak ja chcę, ale jak ty.”
Ewangelia św. Mateusza 26,39
Jutro masz coś trudnego. Zastrzyk u lekarza, występ na scenie albo ważny sprawdzian. Brzuch trochę boli. Najchętniej zniknęłoby to z kalendarza. Jezus też miał kiedyś taki wieczór. I wiesz co? Nie udawał, że się nie boi.
To było w nocy, w ogrodzie pełnym starych drzew. Jezus wiedział, że czekają Go bardzo ciężkie chwile. Zabrał ze sobą trzech uczniów. Powiedział im: jestem bardzo smutny. Zostańcie tu ze mną. Nie chciał być sam w tej trudnej chwili. Potem poszedł kawałek dalej.
Upadł na ziemię i zaczął się modlić. Powiedział: Ojcze, jeśli się da, niech to mnie ominie. Jezus naprawdę nie chciał cierpieć. Nie ukrywał tego przed Bogiem. Rozmawiał z Bogiem tak, jak rozmawia się z tatą. Szczerze i bez ładnych słów. Ale dodał coś jeszcze: nie tak, jak ja chcę, tylko tak, jak Ty chcesz.
Wrócił do uczniów, a oni spali. Obiecali czuwać, ale oczy same im się zamykały. Jezus poszedł modlić się drugi raz. A potem trzeci. Za każdym razem mówił te same słowa. Nie chodzi o to, że nie miał lęku. Chodzi o to, że poszedł z nim do Ojca i Mu zaufał. Potem wstał i powiedział do uczniów: chodźmy.
Czy wiesz, że…
Jezus modlił się trzy razy tymi samymi słowami. Nie wymyślał za każdym razem czegoś nowego i ładnego. Mówił szczerze to, co czuł. Zauważ też, że prosił uczniów, żeby byli blisko. Nie chciał być sam. Strach nie jest wstydem. Warto mieć obok kogoś bliskiego.
A u ciebie?
Przy dentyście, przed występem czy przed trudną rozmową możesz zrobić to, co Jezus. Najpierw powiedz Bogu szczerze: boję się. Nie udawaj, że jest inaczej. Potem poproś: pomóż mi, żeby było dobrze. Poproś też kogoś bliskiego, żeby poszedł z tobą albo trzymał kciuki. Strach nie znika od razu. Ale nie jesteś z nim sam.
Pogadajcie o tym
- Czego boisz się najbardziej? Czy komuś o tym mówisz?
- Kto jest dla ciebie taką osobą, z którą jest łatwiej, gdy się boisz?
- Czy modlitwa musi być ładna? Jak można rozmawiać z Bogiem szczerze?
Wyzwanie na dziś
Pomyśl o jednej rzeczy, której się boisz. Powiedz o niej Bogu własnymi słowami, nawet w trzech zdaniach. Potem powiedz o niej komuś bliskiemu.
Modlitwa
Boże, czasem się boję i nie wiem, co robić. Chcę Ci to szczerze powiedzieć. Pomóż mi i bądź ze mną, kiedy jest trudno. Amen.