Zapamiętaj
Nowy król Babilonu miło z nim rozmawiał, dał mu nowe ubrania i zaprosił go do swojego stołu.
W Biblii brzmi to tak: „Rozmawiał z nim łaskawie i ustawił jego tron wyżej niż tron królów, którzy byli z nim w Babilonie; I zmienił jego szaty więzienne. I jadał on chleb zawsze przed nim po wszystkie dni swego życia.”
Księga Jeremiasza 52,32-33
Złamana noga i gips na sześć tygodni. Koledzy grają na boisku, a ty patrzysz przez okno. Każdy dzień ciągnie się jak guma. Zdarza ci się czekać na coś tak długo, że już nie wierzysz, że to się skończy? O kimś takim opowiada koniec księgi Jeremiasza.
Jehojakin był kiedyś królem. Potem przyszedł wróg z Babilonu i zabrał go daleko od domu. Jerozolima została zniszczona. Wielu ludzi musiało mieszkać w obcym kraju. Jehojakin trafił do więzienia. Siedział tam bardzo długo. Jego dom i rodzina były daleko. Dni wyglądały pewnie tak samo, jeden po drugim.
Minęło trzydzieści siedem lat. Tyle lat ma niejeden tata. Nikt już chyba nie liczył na to, że coś się zmieni. I nagle w Babilonie został nowym królem ktoś inny. Ten człowiek kazał wypuścić Jehojakina. Drzwi więzienia wreszcie się otworzyły.
To nie wszystko. Nowy król rozmawiał z nim miło. Dał mu lepsze miejsce niż innym królom, którzy tam mieszkali. Kazał mu zdjąć więzienne ubranie i dał mu nowe. Od tej pory Jehojakin jadał przy stole króla. Tak było do końca jego życia. Dla ludzi, którzy tęsknili za domem, to była dobra wiadomość. Ta mała scena kończy całą księgę. Mówi coś ważnego: nawet gdy jest ciemno, Bóg jeszcze nie skończył.
Czy wiesz, że…
Ta sama historia jest zapisana też w innej księdze Biblii, o królach. Autorzy powtórzyli ją celowo. Ludzie z Jerozolimy byli smutni i myśleli, że to już koniec ich historii. Jeśli nawet król z więzienia dostał nowy początek, to znaczy, że nic nie jest przesądzone. Księga Jeremiasza przez cały czas powtarza tę myśl: Bóg szykuje coś nowego.
A u ciebie?
Czasem coś trwa długo: choroba, kontuzja, kłótnia w domu albo tęsknota za kimś, kto wyjechał. Wtedy łatwo pomyśleć, że nic się nie zmieni. Jehojakin pokazuje, że warto wypatrywać małych znaków. Dziś lekarz pozwolił ci stanąć na nodze. Albo ktoś odezwał się pierwszy. Poszukaj dziś jednego takiego znaku i powiedz Bogu: dziękuję.
Pogadajcie o tym
- Czy zdarzyło ci się czekać na coś tak długo, że prawie przestało się w to wierzyć?
- Jaki mały znak potrafi dać komuś nadzieję?
- Jak możemy pomóc komuś, kto długo czeka na dobrą wiadomość?
Wyzwanie na dziś
Wypisz na kartce trzy małe dobre rzeczy, które dziś się wydarzyły. Nawet takie jak ciepła herbata albo wiadomość od kolegi.
Modlitwa
Boże, czasem czekam długo i trudno mi wierzyć, że będzie lepiej. Pokaż mi dziś choć jeden mały znak, że jesteś blisko. Pomóż mi nie tracić nadziei. Amen.