Zapamiętaj
Bóg zapytał: czy jest coś, co byłoby dla Mnie za trudne?
W Biblii brzmi to tak: „Oto jestem PANEM, Bogiem wszelkiego ciała. Czy jakakolwiek rzecz jest dla mnie zbyt trudna?”
Księga Jeremiasza 32,27
Wyobraź sobie, że ktoś kupuje domek nad morzem w środku burzy. Dookoła grzmi i leje, a on podpisuje papiery. Wszyscy pukają się w głowę. Dokładnie tak zrobił Jeremiasz. A jego powód był naprawdę piękny.
Wrogie wojsko otoczyło Jerozolimę. Ludzie bali się, że miasto upadnie. Jeremiasz siedział wtedy zamknięty w więzieniu, bo mówił królowi niewygodne rzeczy. Wszystko wyglądało tak, jakby nic dobrego już nie mogło się wydarzyć. W takiej chwili zwykle się nie kupuje pól. Zwykle się ucieka i chowa.
I wtedy Bóg powiedział Jeremiaszowi: przyjdzie do ciebie twój kuzyn. Poprosi, żebyś kupił jego pole. Tak się stało. Kuzyn wszedł do więzienia i poprosił o to samo. Jeremiasz wiedział, że to znak od Boga. Zapłacił srebrem, a pieniądze odważył na wadze. Wszystko zostało spisane, a świadkowie podpisali papiery.
Potem Jeremiasz kazał schować dokumenty w glinianym dzbanie, żeby przetrwały wiele lat. Po co? To był znak od Boga: ta wojna nie jest końcem. Jeszcze będą tu żyć ludzie. Znowu będą kupować domy, pola i winnice. Jeremiasz kupił pole, którego jeszcze nie mógł nawet zobaczyć. To był jego sposób, żeby powiedzieć: wierzę, że będzie dobrze. Był jak ktoś, kto sadzi drzewo w dniu, gdy zapowiadają burzę.
Czy wiesz, że…
Kiedy ktoś w rodzinie sprzedawał pole, najpierw mógł je kupić ktoś bliski. Dzięki temu ziemia zostawała w rodzinie. Dlatego kuzyn przyszedł właśnie do Jeremiasza. Biblia podaje nawet cenę: siedemnaście sztuk srebra. Zapłacił je, ważąc srebro na wadze, bo wtedy nie było jeszcze kart ani bankomatów.
A u ciebie?
Masz teraz coś trudnego? Chorobę, kłótnię, przeprowadzkę albo zły sprawdzian? Czasem wydaje się, że już nic dobrego z tego nie wyniknie. Zrób to, co Jeremiasz: zrób coś, co pokazuje, że wierzysz w lepszy czas. Posadź nasionko w doniczce. Zaplanuj coś na przyszły miesiąc. Napisz do kolegi, że po wszystkim zagracie razem. To są małe pola nadziei.
Pogadajcie o tym
- Co trudnego dzieje się teraz u ciebie albo u kogoś, kogo znasz?
- Co możesz dziś zrobić, żeby pokazać, że wierzysz w lepszy czas?
- Na co czekasz z nadzieją?
Wyzwanie na dziś
Zrób kapsułę czasu. Napisz na kartce, na co masz nadzieję. Schowaj ją w pudełku i otwórzcie ją z rodzicami za rok.
Modlitwa
Boże, czasem boję się, że nic się nie poprawi. Przypomnij mi, że dla Ciebie nie ma rzeczy za trudnej. Pomóż mi czekać z nadzieją. Amen.