📖 Z Biblii
13Wtedy PAN powiedział do Abrahama: Dlaczego Sara roześmiała się, mówiąc: Czy naprawdę urodzę, gdy się zestarzałam? 14Czy jakakolwiek rzecz jest za trudna dla PANA? W przyszłym roku o tej porze wrócę do ciebie, a Sara będzie miała syna.
Bóg zapytał Abrahama, dlaczego Sara się śmieje. Sara myślała: jestem już za stara na dziecko. Bóg powiedział: czy coś jest dla Mnie za trudne? Za rok o tej porze Sara będzie miała syna.
To nasza uproszczona wersja tych wersetów, napisana dla dzieci.
Księga Rodzaju 18,13-14 · Uwspółcześniona Biblia Gdańska
Czekasz na coś od roku. Może na psa, na wymarzony rower albo na decyzję, czy dostaniesz się do drużyny. Każdy dzień wlecze się jak ostatnia lekcja przed dzwonkiem. Aż w końcu masz ochotę wziąć sprawy w swoje ręce. Abraham i Sara znali to uczucie aż za dobrze.
Bóg obiecał Abrahamowi, że jego rodzina będzie wielka. Był jednak jeden kłopot. On i Sara nie mieli dzieci. Mijały lata. W końcu przestali czekać i wymyślili własny plan, jak pomóc Bogu. Skończyło się to kłótniami i łzami w całym domu.
Minęło jeszcze wiele lat. Abraham siedział w największy upał przed namiotem. Nagle zobaczył trzech wędrowców, którzy szli w jego stronę. Pobiegł im naprzeciw i ukłonił się nisko. Zaprosił ich do cienia. Kazał przynieść wodę, żeby umyli zmęczone nogi. Poprosił Sarę o świeży chleb. Dla gości przygotował też młode, najlepsze cielę.
Goście zjedli, odpoczęli i powiedzieli coś dziwnego. Za rok o tej porze Sara będzie miała syna. Sara usłyszała to zza namiotu, bo stała blisko wejścia. Roześmiała się cicho, bo oboje byli już bardzo starzy. Wtedy ktoś zapytał: czy dla Boga jest coś za trudne? Rok później urodził się Izaak, tak jak zapowiedzieli goście. Obietnica spełniła się nie dzięki sprytnym planom. Spełniła się, bo Bóg dotrzymał słowa.
💡 Czy wiesz, że…
Od dnia, gdy Abraham usłyszał obietnicę, do narodzin Izaaka minęło dwadzieścia pięć lat. Na początku miał siedemdziesiąt pięć lat. Gdy urodził się Izaak, miał równo sto. Imię Izaak znaczy „śmieje się”. Po jego narodzinach Sara powiedziała: „Bóg dał mi powód do śmiechu”. Wątpliwość zamieniła się w radosny śmiech.
🙋 A u ciebie?
Może czekasz, aż rodzice zgodzą się na kota, telefon albo wyjazd z kolegami. Najłatwiej jest naciskać. Albo obiecywać wszystko. Albo zrobić coś po cichu. Spróbuj inaczej. Zajmij się tym, co leży w twoim zasięgu. Odkładaj kieszonkowe, poczytaj o opiece nad zwierzęciem, pomóż w domu bez przypominania. Powiedz też Bogu, jak bardzo ci zależy. Czekanie jest łatwiejsze, gdy zajmiesz się czymś dobrym.
💬 Pogadajcie o tym
- Na co czekasz najdłużej? Jak ci się wtedy czeka?
- Jak myślisz, dlaczego Sara się roześmiała, kiedy usłyszała obietnicę?
- Co robisz, gdy nie możesz doczekać się odpowiedzi od rodziców albo od kolegów?
🎯 Wyzwanie na dziś
Wybierz jedną rzecz, na którą czekasz. Zrób dziś jeden mały, uczciwy krok w jej stronę, bez kombinowania. Potem powiedz o tym Bogu.
🙏 Modlitwa
Boże, czekanie bywa trudne. Pomóż mi nie kombinować, gdy coś się opóźnia. Chcę robić to, co mogę, i Tobie ufać. Dziękuję, że dla Ciebie nic nie jest za trudne. Amen.